30 wrz 2012

Mini nowości + przykra niespodzianka :(

Witajcie!

Chcę Wam pokazać dziś mini nowości.
Już wiele osób na Blogsferze pisało o nowościach z Essence - mianowicie pigmenty. Ja dorwałam jeden na wypróbowanie w Warszawskiej Naturze. I jestem w nim zakochana! Kupiłam także pędzelek, bo ich nigdy za wiele ;-)
W opakowaniu pigment ma kolor starego złota, lekko wpadający w rose gold. Ciężko określić. 
Na powiece nie daje wielkiego koloru, tworzy piękną złoto-srebrną mgiełkę, świetnie rozświetla i nie osypuje się (nakładam go pacynką do cieni), jestem zauroczona tymi pigmentami i na pewno kupię więcej!




Wczoraj, gdy wróciłam do domu zobaczyłam, że mój róż do policzków z limitowanej serii Sensique pokruszył się cały :( Szukałam przyczyny - nie przypominam sobie, żeby ostatnio mi spadł, o nic nie uderzał, bo ciągle leży w jednym miejscu nieruchomo, pytałam mamę czy nie brała, ale nie. Nikt nie ruszał, a jednak się pokruszył :( 

Szkoda było mi go wyrzucić, bo było go jeszcze bardzo dużo. Pokruszyłam go do końca i przesypałam do opakowania z sitkiem po pudrze. Ponieważ była to taka jakby mapka z różem i bronzerem, pokruszony produkt wydaje się o wiele ciemniejszy niż w rzeczywistości. Oba połączone kolory dają piękny brązowo-różową poświatę, ze złotymi drobinkami. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do dyskusji.