10 sie 2012

Recenzja: ELF Under Eye Concealer&Highlither

Witajcie, dziś czas na szybką i konkretną recenzję


Czas na bardzo opóźnioną recenzję korektora pod oczy z Elf.
Kupiłam i nie używałam, bo po pierwszych testach mnie nie zadowolił. Ale przemogłam się i ostatnio zaczęłam go używać.

Bez korektora moje oczy wyglądają jak podbite, mam mocne cienie pod oczami, ale często nic z tym nie robię, ponieważ wiele kosmetyków wygląda okropnie w tych okolicach, podkreśla suche skórki i mam wrażenie, że wysuszają tą okolicę oczu.
Jednak ten produkt nie robi tego. Zaaplikowany cieniutką warstwą wygląda bardzo ładnie i daje taki gładki efekt. Jego krycie określiłabym jako średnie, nadaje się do stopniowania.

Kupiłam go na stronie ZapachPerfum i zapłaciłam za niego, o ile dobrze pamiętam, 18,90zł więc cena jest bardzo fajna.

Co do rozświetlacza. Polubiłam go, ale nie pod oczy, ale na łuk brwiowy, szczyty kości policzkowych oraz łuk kupidyna. Daje bardzo delikatny i subtelny efekt. Jednak nie jest to efekt tafli, czyli bardzo drobno zmielonych drobinek, ale ładnie rozświetla. Broń Boże nie jest to brokat!!

Ma standardowy aplikator jak w błyszczykach, którym fajnie nakłada się produkt.

Ogólna ocena:
Fajny produkt za przyzwoitą cenę, łatwo dostępny, ponieważ większość sklepów internetowych posiada go w swoim asortymencie. Całkiem dobre krycie, nie zbiera się w zmarszczkach, nie ściera się, dostępny chyba w 4 odcieniach.

3 komentarze:

  1. Ja używam korektora z oriflame. Kosztował chyba 16zł i jest bardzo fajny. Fakt, że cienie mam nieduże i używam sporadycznie, zwłaszcza gdy wstaję wcześnie rano, ale mi wystarcza:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten korektor pierwszy raz na oczy widzę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że jest całkiem popularny :) Na wielu sklepach internetowych jest on dostępny :)

      Usuń

Zapraszam do dyskusji.